Oto sekret: to nieprawda

0
Rate this post

Możesz jeść zdrowo i dalej jeść to, co lubisz. Nie musisz być idealny, aby być sprawnym i zdrowym. To takie trudne, że trzeba coś na zawsze wyeliminować. Poza tym jestem ogromną zwolenniczką wyjątków, nigdy, przenigdy nie odebrałabym Ci czegoś, co lubisz i co Cię satysfakcjonuje.

Oczywiście musisz być realistą: nie możesz myśleć o posiadaniu tysiąca energii lub utracie dziesięciu kilogramów, jedząc czekoladę i chipsy bez ograniczeń. Chciałbym, żeby tak było, ale tak nie jest.

To, co musisz zrobić, to po prostu pomyśleć przed jedzeniem

Zamiast poddawać się automatyzmowi, zatrzymaj się i zastanów choć przez sekundę: to właśnie wtedy, gdy podłączysz swój mózg do tego, co robisz i lokalnie myślisz o tym, dlaczego to robisz, poczucie deprywacji znika.

Ty piszesz. Kiedy masz ochotę na deser, zapisz to. Od razu, jak tylko masz na to ochotę. Weź zeszyt i poświęć stronę na zapisanie wszystkiego, co chciałbyś zjeść, najbardziej świnki, które przychodzą Ci do głowy, nawet jeśli są to frytki maczane w Nutelli. Następnie raz w tygodniu ponownie przeczytaj listę. Założymy się, że wiele z tego, co zaznaczyłeś, wyjęte z kontekstu, nie czyni Cię już tak chciwym?

2 – Syndrom diety poniedziałkowej

Wszyscy tam byliśmy i cyklicznie przez to przechodzimy. Każdy pierwszy w roku – a dlaczego nie w miesiącu – w każdy poniedziałek, codziennie po imprezie, w każdy wtorek po Poniedziałku Wielkanocnym, każdy powrót z wakacji to The Moment.

Od poniedziałku to idealne alibi na zjedzenie niemożliwego w poprzedni weekend. Złe wieści:

Zakładasz, że od poniedziałku nie będziesz mógł już jeść wszystkiego, co chcesz, oto znowu jesteś w zawieszeniu niedostatku: gdyby tak nie było, nie odczuwałbyś potrzeby zjedzenia wszystkich jadalnych rzeczy w dni zanim. Wróć do pierwszego punktu i popracuj nad nim.

Jeśli intencją jest odebranie Ci wszystkiego za jednym zamachem (ale dlaczego? Dlaczego ???), Twoja zmiana potrwa kilka dni. Jeśli przyjedziesz w czwartek, to dużo. Więc w zasadzie nasycasz się smakołykami, a potem wracasz po kilku dniach, aby nasycić się smakołykami.

Poczucie? Tam nie ma.

poczucie-tam-nie-maZmiana nie odbywa się w ten sposób. Nie jest tak, że do niedzieli żywię się badziewem (używam tego określenia w sensie czule, kocham badziewia, jak wszyscy), a od poniedziałku tylko więcej tofu i kiełków. Jest to proces stopniowy, który wymaga czasu, nierealne jest myślenie, że w ten poniedziałek rano cudem wstaniesz z prawidłowymi nawykami żywieniowymi, takimi jak ten.

W tym odcinku Miłego dnia ryżu! Opowiem ci o różnych podejściach do zmiany władzy.
Sugestia:

Nie myśl o tym, kiedy zacząć. Zacząć teraz. Teraz. Nie odkładaj tego. Zrób bardzo mały krok, ale zrób to teraz. Nie otwieraj paczki ciasteczek myśląc, że zaczniesz w poniedziałek. Nie tylko otwieraj, pij herbatę, idź na spacer, rozpraszaj się.

3 – Myślisz, że już dobrze się odżywiasz

Teraz każdy mówi Ci, co musisz jeść, aby zachować zdrowie. Szkoda, że ​​to dżungla informacji, a między sfermentowaną papają a jagodą goji nic już nie rozumiesz. Wielu mówi, co jeść, niewielu daje wskazówki, czego nie jeść.

  • Łatwo się pomylić: dodatkowo wystarczy przeczytać „bio” na opakowaniu, być może w odcieniach zieleni, żeby wszystko wyglądało zdrowo i zdrowo.
  • Tak mi przykro, ale tak nie jest. Dopiero gdy zaczniesz gotować dla siebie, wybierając podstawowe składniki, zrozumiesz, co to znaczy zdrowo się odżywiać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj